Problemy zdrowotne strefy intymnej nie powinny być tematem tabu. To, że zmagały się z nimi nasze babcie oraz mamy, nie oznacza, że my też musimy przez to przechodzić. To nie „kobieca natura” ani „taka uroda”, tylko poważne dolegliwości, z którymi możesz sobie poradzić. Nie wstydź się rozmawiać o w pełni naturalnych, a zarazem uleczalnych przypadłościach.

Problemy zdrowotne strefy intymnej nie powinny być tematem tabu. To, że zmagały się z nimi nasze babcie oraz mamy, nie oznacza, że my też musimy przez to przechodzić. To nie „kobieca natura” ani „taka uroda”, tylko poważne dolegliwości, z którymi możesz sobie poradzić. Nie wstydź się rozmawiać o w pełni naturalnych, a zarazem uleczalnych przypadłościach.

Zaburzenia statyki narządu rodnego – wstydliwy temat?

Na początek uświadom sobie, że cokolwiek by Ci nie dolegało, nie jesteś z tym sama. Z powodu obniżenia czy wypadania macicy i/lub pochwy cierpią tysiące kobiet. Równie duża część zmaga się z zaburzeniami narządów miednicy mniejszej. Rzeszom dokuczają problemy związane z obniżeniem bądź wypadaniem pęcherza moczowego albo ściany odbytnicy. Do często spotykanych objawów zaliczają się:

Nierzadko bywa tak, że borykasz się nie z jedną, a z kilkoma dolegliwościami. Możesz mieć uczucie obcego ciała w pochwie bądź pełności. Niestety wiele kobiet wpada w błędne koło – w obawie przed wykryciem choroby unikają badań. Z jednej strony sądzą, że nie dolega im nic poważnego, a z drugiej boją się, że cierpią na schorzenie z groźnymi powikłaniami. Lęk związany z diagnozą powstrzymuje kobiety przed wizytą u specjalisty. Boją się, że usłyszą komunikat o nowotworze albo konieczności operacji. W rezultacie nie zgłaszają się do lekarza.

Trudne rozmowy o zdrowiu

Powstrzymywanie się przed diagnostyką ze strachu to niewłaściwa, choć zrozumiała postawa. Odczuwasz dyskomfort, co negatywnie wpływa na Twoje samopoczucie. Jednocześnie ukrywasz chorobę przed rodziną oraz znajomymi. Przestajesz się czuć swobodnie w towarzystwie, finalnie izolujesz się od otoczenia. Masz wrażenie, że Twoja przypadłość zaburza nie tylko komfort życia codziennego – odciska się na Twojej kobiecości.

Wcale nie musi tak być. Te dolegliwości można bezpiecznie, a przede wszystkim nieinwazyjnie wyeliminować pessaroterapią. Wystarczy, że dasz sobie szansę i przerwiesz ten błędny krąg. Zacznij rozmowę na temat zaburzenia statyki narządu rodnego czy miednicy mniejszej z przyjaciółkami lub koleżankami. Być może już samo to pomoże Tobie albo którejś z nich. Skłoni ją (lub Ciebie) do wizyty u specjalisty, a ten doradzi efektywne leczenie. To tak mało, a zarazem tak wiele – rozmowa, która sprawi, że ktoś bliski odzyska radość życia.

Dlaczego warto o tym rozmawiać?

Istnieje mnóstwo powodów, dla których warto przełamać się i podzielić swoimi doświadczeniami. Na początek skupmy się na trzech.

  1. Poczuj, że nie jesteś sama

Rozmawiając o swoim problemie, takim jak nietrzymanie moczu czy obniżenie macicy i pochwy, dzielisz się nim z bliskimi. Wyrzucasz to z siebie, zamiast się zadręczać i  tym sposobem pozbywasz się wstydu. Pomagasz sobie, gdyż nie czujesz się już samotna. Co więcej, ogarnia Cię ulga. Bardzo często osamotnienie czy bezradność ciążą bardziej niż ból fizyczny. Dlatego nie duś w sobie negatywnych emocji. Nie zwlekaj, porozmawiaj z bliskimi Ci kobietami, a także z Twoim lekarzem.

  1. Pomóż innym zrozumieć objawy

Rozmowa pozwoli Ci przybliżyć rozmówcom zagadnienie ZSNR oraz miednicy mniejszej. Nawet jeśli sama nie borykasz się z problemem z ZSNR, być może poruszenie tego tematu pomoże Twoim przyjaciółkom, mamie, babci etc. poznać lepiej tę chorobę. W ten sposób je uświadomisz.

Niekiedy bywa tak, że aby posłużyć bliskim jako wsparcie, wystarczy ich jedynie wysłuchać. Okazanie zainteresowania sprawi, że kobieta zmagająca się z przypadłością typu obniżeniem macicy przestanie się wstydzić. Wejdzie w dialog z koleżanką, ucieszy się, że nie tylko ją to spotkało. Może też stwierdzi, że pora na zadbanie o siebie i zapisze się na wizytę u ginekologa.

Badania pokazują, że zaburzenia statyki narządu rodnego dotykają nawet ponad 33% kobiet po menopauzie, a czasami występują już u pań w wieku rozrodczym. Być może dzięki tej jednej rozmowie pomożesz bliskim Ci kobietom, a one w przyszłości pomogą innym.

  1. Dziel się wiedzą o sposobach leczenia

Ostatni, trzeci powód, zasługuje na osobne miejsce. Poprzez rozmowę o zaburzeniach takich jak obniżenie lub wypadanie macicy i pochwy możesz przekazać bliskim Ci kobietom coś jeszcze. Być może Twoje rozmówczynie już wiedzą, że to, co im dolega, to ZSNR. Co za tym idzie, rozważają poddanie się operacji. Dzięki Tobie mogą się dowiedzieć, że oprócz leczenia operacyjnego, które niesie ze sobą ryzyko komplikacji, istnieje pessaroterapia.

Pessaroterapia jako metoda nieinwazyjnego leczenia ZSNR

Jeśli odnotowałaś u siebie jeden z wyżej wymienionych symptomów ZSNR, istnieje prawdopodobieństwo, że cierpisz właśnie na to schorzenie. W takim wypadku nie zwlekaj ze zgłoszeniem się do lekarza. Ginekolog przeprowadzi diagnostykę, a następnie zaleci optymalną terapię. Być może będzie to nie operacja, a właśnie pessar. Zawsze warto na początku wypróbować zachowawczą metodę leczenia (odwracalną), np. pessaroterapię. U większości kobiet ta technika likwiduje lub znacząco niweluje dolegliwości.

Zabieg chirurgiczny zawsze można rozważyć, warto jednak podkreślić, że czasem nie można go wykonać z powodu zbyt dużego ryzyka. To problem dotykający części starszych kobiet. Zdarza się więc, że lekarze odradzają operację, ale przy braku doświadczenia z pessaroterapią nie proponują jej pacjentkom. W rezultacie kobiety zostają pozostawione same sobie, z uciążliwymi dolegliwościami. A mogłyby stosować pessary – powrócić do normalnej aktywności.

Przełam temat tabu, pomóż sobie oraz bliskim Ci kobietom. Czasami rozmowa to najlepsze lekarstwo.